Dlaczego Hiszpanie jedzą kolację tak późno? Historia, która zaczęła się… od zegara!
¡Hola, amigos! Jeśli byliście kiedyś na wakacjach w Hiszpanii, prawdopodobnie przeżyliście podobną sytuację.
Jest godzina 19:30. Robi się głodni, więc postanawiacie znaleźć restaurację.
Docieracie na miejsce…
…a tam prawie nikogo.
Kelnerzy dopiero przygotowują stoliki, kuchnia jeszcze się rozkręca, a Wy zastanawiacie się, czy przypadkiem restauracja nie jest zamknięta.
Spokojnie, to całkowicie normalne.
W Hiszpanii kolacja o 18:00 lub 19:00 jest dla większości osób po prostu… za wcześnie.
Ale dlaczego właściwie Hiszpanie jedzą tak późno? Odpowiedź jest znacznie ciekawsza, niż mogłoby się wydawać.
Hiszpania żyje według innego rytmu
Dla wielu Polaków typowy dzień wygląda mniej więcej tak:
śniadanie około 7:00–8:00
obiad około 13:00–15:00
lekka kolacja około 18:00–19:00
W Hiszpanii wszystko przesuwa się o kilka godzin.
Najczęściej wygląda to tak:
śniadanie około 7:30–8:30
drugie śniadanie około 11:00
obiad między 14:00 a 16:00
merienda, czyli popołudniowa przekąska około 17:30–19:00
kolacja między 21:00 a 22:30
W większych miastach, takich jak Madryt czy Sewilla, nikogo nie dziwi kolacja o 22:00. Latem bywa jeszcze później.

Wszystkiemu winne… słońce
Pierwszy powód jest bardzo prosty – Hiszpania to jeden z najbardziej słonecznych krajów Europy.
Latem temperatury w wielu regionach przekraczają 35°C, a w Andaluzji nawet 40°C. Kiedy o 18:00 asfalt nadal dosłownie oddaje ciepło, mało kto marzy o gorącym posiłku.
Znacznie przyjemniej jest poczekać, aż zrobi się trochę chłodniej.
Dlatego wieczorem ulice nagle ożywają: dzieci bawią się na placach, rodziny wychodzą na spacer, Tarasy restauracji zaczynają się zapełniać. A życie dopiero się zaczyna.

Ale jest jeszcze drugi powód…
I tutaj historia robi się naprawdę ciekawa.
Mało kto wie, że Hiszpania… żyje według „niewłaściwej” strefy czasowej.
Geograficznie większość kraju znajduje się niemal na tej samej długości geograficznej co Portugalia czy Wielka Brytania. Naturalną strefą czasową byłby więc czas zachodnioeuropejski (WET). Tymczasem Hiszpania używa czasu środkowoeuropejskiego (CET), czyli tego samego co Polska.
Dlaczego?
W 1940 roku generał Francisco Franco zdecydował o zmianie czasu, aby dostosować go do Niemiec. Po zakończeniu II wojny światowej większość państw wróciła do poprzednich ustawień, ale Hiszpania już przy tej zmianie pozostała.
Efekt?
Gdy zegarek pokazuje 21:00, biologicznie jest mniej więcej… 20:00. I właśnie dlatego wiele hiszpańskich zwyczajów wydaje się osobom z zagranicy takie „spóźnione”.

Obiad jest najważniejszym posiłkiem dnia
W Polsce wiele rodzin największy posiłek je wieczorem.
W Hiszpanii jest odwrotnie: to obiad jest królem dnia. Jest długi, spokojny. Często składa się z dwóch dań i deseru.
Nic więc dziwnego, że po takim obiedzie nikt nie ma ochoty na kolejne duże danie już o 18:00.
Kolacja jest zazwyczaj lżejsza. Może to być tortilla española, sałatka, grillowana ryba, kanapka lub oczywiście… kilka pysznych tapas.
A co z dziećmi?
To jedna z rzeczy, które najbardziej zaskakują turystów.
W lipcu i sierpniu o godzinie 22:30 hiszpańskie place zabaw są często pełne dzieci. I nie dlatego, że następnego dnia nie idą do szkoły, po prostu latem życie rodzinne przenosi się na zewnątrz.
Wieczorem jest przyjemniej niż w ciągu dnia, dlatego rodziny wspólnie spacerują, jedzą lody i spotykają się ze znajomymi.
To zupełnie normalny element hiszpańskiego stylu życia.
Czy Hiszpanie jedzą zdrowo?
Wbrew pozorom późna kolacja nie oznacza niezdrowego stylu życia. Hiszpania od lat znajduje się w czołówce krajów o najwyższej długości życia na świecie.
Ogromne znaczenie ma tutaj dieta śródziemnomorska: dużo warzyw, ryby, oliwa z oliwek, Rośliny strączkowe, owoce, orzechy.
A przede wszystkim… spokojne jedzenie bez pośpiechu.

Ciekawostka
Czy wiesz, że wiele restauracji w Hiszpanii… nie serwuje kolacji przed godziną 20:00?
Jeżeli wybierzesz się na wakacje i o 18:30 nie uda Ci się zamówić ciepłego posiłku, nie martw się. To nie błąd, po prostu jesteś trochę za wcześnie
Moja rada
Jako Hiszpanka mieszkająca w Polsce doskonale rozumiem, że na początku trudno przyzwyczaić się do tak późnych posiłków.
Dlatego podczas pierwszych dni w Hiszpanii warto zrobić to, co robią sami Hiszpanie.
Po południu zjedz małą przekąskę – może to być kawa i coś słodkiego albo niewielka kanapka. Dzięki temu bez problemu doczekasz do kolacji o 21:00.
A kiedy już usiądziesz wieczorem na tarasie restauracji, zamów kilka tapas, posłuchaj rozmów dookoła i pozwól sobie zwolnić, bo właśnie wtedy można naprawdę poczuć hiszpański styl życia.
I kto wie…
Może po kilku dniach sam stwierdzisz, że kolacja o 18:00 jest jednak trochę za wcześnie
Besos, Elisa 
Przeczytaj również:
Planujesz wyjazd do Hiszpanii? 🌴


3 komentarze
Możliwość komentowania została wyłączona.